Ile kosztują usługi cyberprzestępców?

Cena kradzionej karty płatniczej rozpoczyna się od kilku złotych. Dostęp do przejętego konta bankowego to kwestia kilkudziesięciu złotych.

W ostatnich latach rynek usług cyberprzestępczych, mimo światowego spowolnienia gospodarki, rozwija się w zastraszającym tempie. Niski próg wejścia do świata cyfrowego podziemia sprawia, że wystarczy zwykły komputer podłączony do sieci Internet, by stać się częścią tego niezwykle niebezpiecznego ekosystemu.



Duża liczba sprzedawców trudniących się handlem danymi z kart kredytowych, danymi osobowymi, dostępem do kont bankowych, gier oraz usług, sprawiła, że przestępcy wykradający informacje, korzystają z tych samych mechanizmów zabiegania o klienta co tradycyjne rynki. Przed zakupem ataku sieciowego, który wyłączy stronę WWW konkurencji na wiele godzin lub dni, możemy poprosić o darmową próbkę możliwości i potwierdzenie, że kupowana usługa faktycznie zablokuje dostęp do strony przez 10 minut. Zastanawiając się nad zakupem dostępu do przejętych kont bankowych, możemy skorzystać promocji i przy większym zakupie otrzymać 10% kont gratis. Kupując wysyłkę niechcianych wiadomości e-mail typu SPAM do trzech milionów odbiorców, czwarty milion zostanie nam podarowany - sprzedawcy będą chcieli nas nakłonić do ponownego zakupu oferowanych przez nich produktów.

Przestępcy oferują coraz wyższą jakość świadczonych usług także w obszarze obsługi Klienta. Jeśli wykradziona karta płatnicza zostanie zablokowana zanim wyprowadzimy z jej konta środki, sprzedawca bezpłatnie wymieni tak utraconą kartę na nową. Problemy związane z obsługą wykupionych usług, prześlemy korzystając ze specjalnie przygotowanego systemu obsługującego zgłoszenia lub nawiązując kontakt na chacie z jednym z konsultantów, dostępnych 24 godziny na dobę.

Cyfrowym przestępcom zależy dziś przede wszystkim na zyskach, a ich celem stają się wszyscy korzystający z technologicznej rewolucji. Okradane są nie tylko największe koncerny, ale również średnie i małe przedsiębiorstwa oraz zwykli użytkownicy internetowej przestrzeni, którzy ze względu na niską świadomość na temat istniejących zagrożeń, szczególnie narażeni są na przykre konsekwencje związane z kradzieżą, oszustwem lub internetowym szantażem. W kolejnym wpisie poruszę kwestię tego bardzo popularnego procederu. W przypadku największych zaawansowanych komputerowych grup przestępczych, zyski atakujących liczy się już w milionach złotych miesięcznie.

Październik to oficjalny miesiąc inicjatywy mającej na celu zwiększenie świadomości użytkowników sieci Internet, w zakresie czyhających nań zagrożeń. Warto pamiętać, by prócz technicznych rozwiązań mogących ograniczyć skutki ataku, uzbroić się przede wszystkim w rozwagę i podejrzliwość. W dzisiejszym świecie spiesząc się, często popełniamy proste błędy, które mogą nas drogo kosztować.

Na przykład jeśli otrzymamy wiadomość e-mail, zawierającą informację o zablokowaniu dostępu do naszego konta bankowego, braku płatności za usługę telefoniczną lub informację o niedostarczonej przesyłce - przed kliknięciem w załącznik lub odnośnik znajdujący się w wiadomości, zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy czy faktycznie wysyłaliśmy jakąś paczkę. Sprawdźmy czy numer klienta w treści wiadomości zgadza się z naszym faktycznym numerem klienta. Chwila spędzona na analizie może uchronić nas przed odruchowym kliknięciem w załącznik, który za pomocą złośliwego oprogramowania, całkowicie odda nasz komputer we władanie cyberprzestępców. Te kilkanaście sekund rozwagi, może ustrzec nas przed utratą naszych pieniędzy.

Zachęcam do poświęcenia jednej minuty na wykonanie prostego, darmowego quizu, zawierającego realne przykłady z wykorzystywanych przez cyberprzestępców oszustw. Warto sprawdzić swój stan wiedzy pamiętając, że dzięki skutecznej edukacji możemy realnie wpłynąć na swoje bezpieczeństwo w sieci.

Przykładowe ceny usług na czarnym rynku cyberprzestępców:
- Kradzione dane o karcie płatniczej - od kilku złotych;

- Kradziony dostęp do konta bankowego - od kilkudziesięciu złotych;

- Godzina ataku sieciowego - od kilkudziesięciu złotych;

- Wysłanie miliona wiadomości e-mail typu SPAM - od kilkudziesięciu złotych;

- Kradzione wirtualne przedmioty/konta do gier/usług sieciowych - od kilku złotych.

Ceny uzależnione są od kwot na przejętych kontach, trudności w możliwości wyprowadzenia pieniędzy, liczby zamówionych produktów, wielkości systemów obsługujących atakowane strony, zaawansowania usługi itp.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...